O autorze
Lubi mówić – dużo. O tym, jak to się dzieje, że się mówi i jak mówić.
Lubi słowa liryczne i dramatyczne.
Żona i Mama. Aktywna. Neurologopeda.
Dzieli się tym, co wie o mówieniu (nie tylko dzieci), oczywiście z neurologopedycznego punktu widzenia.
Znajdź mnie na FB: Na językach – Nowoczesna Logopedia.

Nowe media – dozwolone od 2 roku życia

Aż do wieku około 2 lat, funkcje poznawcze dzieci nie są na tyle rozwinięte, by zrozumieć, co dzieje się na ekranie i przetwarzać te informacje.
Aż do wieku około 2 lat, funkcje poznawcze dzieci nie są na tyle rozwinięte, by zrozumieć, co dzieje się na ekranie i przetwarzać te informacje. foter.com
Coraz więcej maluchów przed ukończeniem 2 roku życia ma dostęp do różnych urządzeń elektronicznych, jak telewizor, tablet, smartfon, czy zabawki dźwiękowe, co oznacza jedno: bardzo wczesne obcowanie dzieci z wysokimi technologiami. Opierając się na doniesieniach naukowych, powinniśmy zdać sobie sprawę, że to właśnie tych najmłodszych trzeba przed stymulacją ekranami chronić.

Często pada pytanie: dlaczego? Przecież żyjemy w nowoczesnym świecie, technologia to nasza codzienność, a dzieciom urządzenia multimedialne dają wiele rozrywki, świetnie wypełniają im czas, a do tego są edukacyjne. Czy na pewno?



Wczesny rozwój mózgu
Pierwsze trzy lata życia to okres niezwykle dynamicznego rozwoju dziecka. Mały mózg potraja swą masę w ciągu zaledwie pierwszych 12 miesięcy życia. To zatem, czego dziecko w tym czasie doświadcza, to jakiego rodzaju bodźcom jest poddawane, głęboko wpływa na rozwój mózgu.

Jak działa na mały mózg obraz na ekranie?
Uwaga niemowląt może zostać przykuta przez jasne kolory, dźwięki i ruch, jednak dziecięce mózgi nie są jeszcze w stanie nadać sensu ani znaczenia tym wszystkim dziwnym obrazom. Taki sposób odbioru przekazu multimedialnego trwa aż do drugiego roku życia, kiedy dopiero dziecko uczy się, że symbole obserwowane na ekranie mają swoją reprezentację w świecie rzeczywistym. Dlatego ten wiek 2 lat życia tak często powtarza się w zaleceniach i instrukcjach dla Rodziców, dotyczących korzystania z mediów przez dzieci. Obcowanie z ekranami (tv, tablety, smartfony) przed ukończeniem drugiego roku życia wpływa na trwałe zmiany w mózgu, dotyczące rozwoju językowego, umiejętności czytania oraz funkcjonowanie pamięci krótkotrwałej. Przyczynia się też do trudności z koncentracją czy ze snem. Mały mózg jest tym, czego doświadcza. Więcej nauczy się, uderzając drewnianą łyżką w garnek, podczas gdy Rodzic będzie przygotowywał obiad, niż gdyby patrzył w ekran przez tak samo długą chwilę. Przebywając bowiem z rodzicem, będzie z nim utrzymywał wzrokowy kontakt, który przecież jest podstawą nauki języka.

Przeprowadzono badanie, które ukazało brak zrozumienia przez dzieci do 2 r. ż. tego, co dzieje się na ekranie. Dzieci podzielono na grupy wiekowe sześcio-, dwunasto-, osiemnastomiesięczne i posadzono je przed ekranem telewizyjnym. Dzieci oglądały bajki od przodu do tyłu i od tyłu do przodu tak, że bohaterowie robili wszystko w odwrotnej kolejności. Tylko najstarsze dzieci wykazały preferencje dla właściwej kolejności. Dlaczego? Bo aż do wieku około 2 lat, funkcje poznawcze dzieci nie są na tyle rozwinięte, by zrozumieć, co dzieje się na ekranie i przetwarzać te informacje. Dziecko 2,5 letnie dopiero uczy się logicznego przetwarzania zmieniających się obrazów. Wniosek: edukacyjne bajki, aplikacje czy programy multimedialne dla dzieci poniżej 2 r.ż nie istnieją.

Bardzo małe dzieci najlepiej uczą się poprzez dwustronną komunikację. "Czas rozmowy" między opiekunem a dzieckiem pozostaje krytyczny dla rozwoju języka. Pasywne prezentacje audiowizualne nie prowadzą do nauki języka u niemowląt i małych dzieci do 2 r.ż.. Możliwy edukacyjny wpływ multimediów na rozwój dziecka może być widoczny dopiero po ukończeniu przez nie 2 lat. Do tego czasu tylko kontakt twarzą w twarz z rodzicem, interaktywna zabawa z opiekunem jest najlepszym sposobem na rozwijanie językowych umiejętności dziecka i innych jego zdolności poznawczych.

Dziecko do 2 r.ż, które rzadko doświadcza interakcji z opiekunami, a biernie spędza czas przed mniejszym czy większym ekranem jest słabym użytkownikiem języka: mniej rozumie, jego słownik czynny również jest ubogi, prezentuje opóźniony rozwój mowy, a jego komunikaty opierają się na gestykulacji i pojedynczych dźwiękach. Zyskuje jednak wiele, gdy rozpocznie edukację przedszkolną. Wtedy okaże się, że dziecko „się rozgadało”, a wszystko dzięki „magii przedszkola”. Otóż nie o samą instytucję tu chodzi, ale właśnie o interakcje międzyludzkie, jakie umożliwia, o doświadczenia komunikacyjne z opiekunami i rówieśnikami, których dziecko nie zaznało w pełnym mediów domu. To kolejny dowód na wartość interakcji.

Ekran w tle
Włączony nie wiadomo po co, bo i tak „nikt nie patrzy” telewizor, pozostający tłem dla tego, co wydarza się w tym samym pomieszczeniu (wspólny posiłek przy stole, zabawa dziecka na dywanie) również może przyczynić się do opóźnienia rozwoju językowego dziecka. Badania wskazują bowiem na wysoką częstotliwość zerkania na TV przez dziecko, które może patrzeć na ekran nawet co 20 sekund. O około 200 zmniejszy się również liczba słów, które rodzic wypowie do dziecka, gdy będą przebywać w tym samym pomieszczeniu, przy włączonym telewizorze, co z kolei oznacza mniej interakcji, więc mniej nauki dla rozwijającego się intensywnie małego mózgu.

Ekran a zachowanie
Zachowania agresywne dzieci we wczesnym dzieciństwie są z pewnością problematyczne dla rodziców, opiekunów czy rówieśników, a czasami mogą być sygnałem bardziej poważnych problemów z zachowaniem w starszym wieku. Najbardziej narażone są te dzieci, które wprowadzane są zbyt wcześnie (przed 2 r.ż.) w świat telewizji i innych mediów. Naukowcy z Amerykańskiej Akademii Pediatrii twierdzą, że dzieci, w których domach telewizor stanowi ważny element życia, mogą bardzo wcześnie zacząć prezentować niepożądane przez dorosłych zachowania agresywne.

Czy nie byliśmy choć raz świadkami, jak nasz lub obcy dwulatek reaguje krzykiem, płaczem i nieomal furią z powodu wyłączenia bajki, zabrania smartfonu, czy tabletu? Czy nie zaobserwowaliśmy niepokojącego i niepożądanego zachowania? Czy nasz maluch po obejrzeniu przydługiej dobranocki (o zgrozo! nawet godzinnej) na pewno szybko, spokojnie zasypia, i budzi się wypoczęty?

Ograniczenie najmłodszym dostępu do TV to wcale niełatwe zadanie szczególnie, gdy w większości domów, w głównym pomieszczeniu, w którym cała rodzina spędza najwięcej czasu razem, króluje ogromny ekran, najczęściej włączony. To trudne, gdy media towarzyszą nam podczas wykonywania codziennych czynności. Wreszcie problematyczne staje się, gdy zasiadamy do wspólnego posiłku wraz z ekranem, bo przecież „dziecko jest niejadkiem i bez bajki nic nie zje; bo tylko, gdy je przed ekranem, wiem, że będzie syte; bo inaczej się nie da”.
Drodzy Rodzice, to naprawdę jest możliwe, uda się, uwierzcie, ale tylko pod jednym warunkiem: my sami, jako Rodzice, nie możemy pozwolić, by media stały się „środkiem do zarządzania zachowaniem naszego dziecka”. To my, Rodzice, musimy zdać sobie sprawę, że urządzenia, które dla nas stanowią świetną rozrywkę, a nawet służą do edukacji nie będą tym samym dla najmłodszych, dla dzieci przed 2 r. ż., ze względu na niebezpieczeństwo jakie niosą dla prawidłowego rozwoju mózgu.

Zagrożenia dla rozwoju
Dziecko może odnieść sukces w życiu i nauczyć się umiejętności krytycznego myślenia i rozwiązywania problemów, nie korzystając z nowych mediów przed ukończeniem 2 roku życia (Brown). Wymaga to jednak wielkiego zaangażowania ze strony Rodzica, bo, choć coraz lepsza jest jakość naszego życia, to paradoksalnie warunki do nabywania języka przez maluchy, uczenia się samodzielnego, logicznego i analitycznego myślenia są trudniejsze. Jeśli to czas przed ekranem (tv, tabetem, smartfonem) będzie dominantą tego najważniejszego czasu, krytycznego dla późniejszego rozwoju dziecka, od dnia narodzin do 2 roku życia, możemy spodziewać się negatywnych jego konsekwencji już w wieku przedszkolnym. Wtedy może okazać się, że dziecko doskonale opanowało uruchamianie gry ze smartfona Rodzica, czy samo potrafi włączyć ulubioną bajkę, ale niechętnie maluje, wycina, rysuje, ma kłopoty z rozumieniem i użyciem języka, trudność sprawia mu koncentracja na jednym zadaniu, szybko się rozprasza, a także jest zagubione w społecznych relacjach, choćby z rówieśnikami, z którymi konflikty próbuje rozwiązywać w sposób siłowy. W zabawie zaś dziecko może mieć kłopoty z myśleniem wyobrażeniowym i samodzielnym zaaranżowaniem sytuacji zabawowej, za to będzie świetny w odtwarzaniu tego, co widziało na ekranie (często takie głosy od rodziców słyszę w praktyce).

Chociaż wpływ mediów na rozwój poznawczy i emocjonalny niemowląt jest nadal badany, już istnieje wiele powodów, aby dostęp do nich był dla maluchów ograniczony.

Bądź świadomym Rodzicem: multimedia nie są dobre dla dzieci przed 2 r.ż.
Trwa ładowanie komentarzy...